Gospodarka

WIG20 na historycznych szczytach - czy kupować polskie akcje w 2026?

Mateusz Kisiel·07 czerwca 2026·
9
min
WIG20 na historycznych szczytach - czy kupować polskie akcje w 2026?

Pamiętam jak w 2022 roku polska giełda była na poziomach, które wywoływały zażenowanie. WIG20 poniżej 1 600 punktów, banki na historycznych minimach, geopolityczna panika po inwazji Rosji na Ukrainę. Kupowałem wtedy polskie akcje - ostrożnie, z ograniczoną ekspozycją, ale kupowałem. Rok 2023, 2024 i 2025 były bardzo dobre dla tych, którzy zostali.

Dziś jesteśmy przy WIG20 ok. 3 700 punktów i WIG powyżej 130 000 punktów - rekordach historycznych dla szerokiego indeksu. Pytanie naturalne: czy to koniec hossy czy dopiero połowa drogi?

Gdzie jesteśmy - kontekst historyczny

WIG20 przy 3 700 punktach to poziom bliski rekordowi wszech czasów z października 2007 roku (3 917 pkt). Przez prawie 19 lat indeks był poniżej tamtego szczytu. To daje do myślenia.

Szeroki WIG natomiast jest na historycznych rekordach - tu nie ma poprzedniego szczytu do porównania.

Skład WIG20 - co tak naprawdę kupujesz

WIG20 to indeks 20 największych spółek na Giełdzie Papierów Wartościowych w Warszawie, ważony kapitalizacją rynkową. Nie jest równomiernie rozłożony i to ma znaczenie dla każdego, kto inwestuje w indeks zamiast w pojedyncze spółki.

Banki dominują. Sektor bankowy stanowi ok. 35-40% całego indeksu. PKO BP, Pekao, Santander Bank Polska, mBank, ING Bank Śląski razem tworzą blisko połowę indeksu. To sprawia, że kupując WIG20 stawiasz bardzo mocno na polskie banki. Kondycja sektora - marże odsetkowe, ryzyko regulacyjne, orzeczenia frankowe - bezpośrednio porusza całym indeksem.

Orlen to drugie co do wielkości odciążenie, ok. 10-12% indeksu. Za nim: KGHM (miedź i srebro, wrażliwy na globalny popyt przemysłowy i ceny surowców), Allegro (e-commerce, konkuruje z Amazonen i Temu), LPP (odzież, marki Reserved, Cropp, House - spółka o globalnym zasięgu). PZU, Asseco i kilka spółek deweloperskich domykają skład.

Konsekwencja tego układu: WIG20 zachowuje się jak portfel silnie skorelowany z polską gospodarką, europejskim sektorem finansowym i cenami metali. Brakuje tam technologii, medycyny, energetyki odnawialnej - sektorów które napędzają wzrosty na zachodnich giełdach. To po części wyjaśnia trwałe dyskonto w wycenach. Polskie banki i spółki surowcowe handlują niżej od technologicznych gigantów - i mają ku temu powody.

Jeśli wolisz szerszą ekspozycję na polskie akcje, warto spojrzeć na ETF śledzący szeroki WIG (ok. 200 spółek) zamiast WIG20. Mniejsza koncentracja sektorowa, więcej firm z sektora małych i średnich.

Dywidenda jako dodatkowy argument

Jest jeden aspekt polskich akcji, który rzadko pojawia się w porównaniach P/E - stopa dywidendy.

Polskie spółki z WIG20 płacą regularnie jedne z wyższych dywidend w Europie. PKO BP, PZU, KGHM, Orlen - stopa dywidendy przy obecnych cenach często mieści się w przedziale 4-7% rocznie. To nie jest przypadkowa sytuacja. Polskie firmy przez wiele lat nie miały atrakcyjnych projektów inwestycyjnych na miarę reinwestycji całego zysku, więc wypłacały go akcjonariuszom.

Spółka płacąca 5% dywidendy i rosnąca jeszcze o kilka procent rocznie daje właścicielowi łączny zwrot przekraczający 10%, nawet jeśli P/E nie zmienia się wcale. W środowisku spadających stóp procentowych dywidenda na poziomie 5-6% staje się znacznie atrakcyjniejsza niż lokaty bankowe.

Dywidendy z polskich akcji są opodatkowane podatkiem Belki (19%), chyba że trzymasz akcje na koncie IKE. Na IKE dywidenda trafia na konto bez potrącenia, reinwestowana bez podatku przez kilkanaście lat robi istotną różnicę w końcowej wartości portfela. ETF-y akumulacyjne robią to automatycznie, bez żadnych decyzji z twojej strony.

Hossa trwa od dołka z października 2022 roku. W ciągu 3,5 roku WIG wzrósł o prawie 200%. To druga największa hossa w historii polskiej giełdy. Przez ten czas WIG-Banki zyskał ponad 55%, WIG-Nieruchomości odbiło po wcześniejszych spadkach, WIG-Budownictwo rośnie na fali zleceń związanych z odbudową infrastruktury w regionie.

Czy polskie akcje są drogie?

Najczęstsze pytanie i najważniejsze do odpowiedzenia przed jakąkolwiek decyzją.

Forward P/E WIG20 to ok. 10-11x zyski prognozowane na 2026 rok. Dla porównania S&P 500 handluje przy ok. 21x, Euro Stoxx 50 przy ok. 13-14x.

Polska giełda wciąż jest tańsza od rynków zachodnich według klasycznych wskaźników wyceny. To nie jest przypadek - polska gospodarka jest postrzegana jako rynek wschodzący (mimo formalnej klasyfikacji przez FTSE Russell jako rozwinięty), co skutkuje trwałym dyskontem. Historycznie jednak takie dyskonto często jest uzasadnione: wyższe ryzyko polityczne, geopolityczne, walutowe, płynności.

Przy P/BV polskie banki handlują przy ok. 1-1,3x wartości księgowej wobec 0,8-1,1x na zachodzie. Tu różnica jest mniejsza.

Polskie akcje nie są historycznie tanie, ale nie są też drogie w porównaniu z globalnymi alternatywami. Hossa jest zaawansowana, ale wyceny nie krzyczą "bubble". Notowania WIG20

Co napędza tę hossę

Kilka czynników równoczesnych.

Polska stała się naturalnym hubem logistycznym i przemysłowym dla odbudowy ukraińskiej infrastruktury. Firmy budowlane, producenci materiałów, sektor logistyczny - backlog zleceń widać w wynikach od 2023 roku. Polska zwiększyła wydatki na obronę do 4% PKB, co przekłada się na zamówienia dla krajowego przemysłu.

Kapitał zagraniczny też odgrywa rolę. Gdy S&P 500 jest drogi, część globalnych inwestorów szuka tańszych rynków. Polska jako stabilny rynek z niedrogimi wycenami przyciąga alokacje, które 3 lata temu szły gdzie indziej.

Sektor bankowy jest osobnym rozdziałem. Polskie banki przez lata handlowały poniżej wartości księgowej przez ryzyko regulacyjne (kredyty CHF). Część tych ryzyk się zmaterializowała. Banki przeżyły, wyniki są rekordowe, dywidenda wysoka.

Ryzyka, których nie można ignorować

Polska sąsiaduje z aktywną strefą konfliktu. Eskalacja na Ukrainie lub rozszerzenie konfliktu zepchnęłoby polskie aktywa natychmiast w dół - to ryzyko geopolityczne wycenione przez rynek, ale zawsze obecne.

Polska gospodarka jest silnie powiązana z Europą Zachodnią. Recesja w Niemczech (nasz największy partner handlowy) przekłada się bezpośrednio na eksportujące spółki - i to bez ostrzeżenia.

Po trzech i pół roku wzrostów bez głębszej korekty - historia mówi, że rynki potrzebują od czasu do czasu przewietrzenia wycen. Korekta 15-25% nie byłaby żadnym zaskoczeniem nawet w zdrowej hossie.

I jeszcze jedno: WIG liczy się w złotówkach. Zagraniczny inwestor bierze też ryzyko walutowe PLN do EUR/USD - co amplifikuje zarówno zyski, jak i straty. Historyczne szczyty WIG20

Co zrobić jako inwestor

WIG20 vs europejskie alternatywy

Poza pytaniem "czy kupować polskie akcje" jest drugie pytanie: zamiast czego?

Główna alternatywa to europejskie ETF-y na szeroki rynek - Euro Stoxx 50, MSCI Europe, lub globalny VWCE który zawiera już ok. 15% Europy. WIG20 jest z nimi związany korelacyjnie - gdy europejskie rynki rosną, GPW zazwyczaj też, choć z wyższą zmiennością.

WIG20 historycznie zachowywał się gorzej niż S&P 500 przez ostatnią dekadę (do 2022). Po krachu geopolitycznym z początku 2022 roku nadrabiał mocniej. Przy obecnych wycenach - WIG20 P/E ok. 10-11 vs S&P 500 P/E ok. 21 - argument za polską giełdą jako "tańszą alternatywą" jest wciąż aktualny. Ale dyskonto ma powody: wyższe ryzyko geopolityczne, mniejsza dywersyfikacja sektorowa, niższa płynność.

Moje podejście: WIG to element portfela, nie fundament. Globalne ETF stanowią bazę, polska ekspozycja to zakład taktyczny na tańsze wyceny i dywidendę.

Nie kupuję i nie sprzedaję polskich akcji na podstawie "rynek jest wysoko/nisko". To jest timing, a timing nie działa konsekwentnie.

Moje podejście do GPW: ekspozycja jako element zdywersyfikowanego portfela, nie jako główna część. Polska stanowi ok. 5-8% mojego portfela - wystarczy żeby korzystać z wzrostów, za mało żeby rosnące ryzyko geopolityczne zaszkudziło całości.

Jeśli chcesz mieć ekspozycję na polskie akcje, najprostsze opcje:

  • Konto maklerskie w XTB lub DM BOŚ + bezpośredni zakup akcji z WIG20 (PKO BP, PKN Orlen, KGHM, Allegro, LPP)
  • ETF na Polskę jeśli chcesz dywersyfikacji bez wybierania spółek

Jeśli chcesz wejść a boisz się złego timingu - rozłóż zakupy na 6-12 miesięcy. Korekta 15% jest możliwa w każdej chwili. Ale jeśli masz 10+ lat horyzont, ta korekta nie będzie miała znaczenia.


Dane o wycenach i poziomach indeksów na maj 2026 roku. Artykuł ma charakter analityczny i nie stanowi rekomendacji inwestycyjnej.

Komentarze

Przydatne kalkulatory

📊

ETF vs lokata

Porównaj zwrot z ETF i lokaty

💳

Kredyt gotówkowy

Rata i całkowity koszt kredytu

🏠

Kalkulator hipoteczny

Rata kredytu i harmonogram spłat

Mateusz Kisiel
O autorze
Mateusz Kisiel

9 lat na rynkach finansowych. Twórca KisielFinanse. Piszę o finansach tak, jak sam chciałem o nich czytać: bez ściemy, bez kursów za fortunę i bez obietnic szybkiego wzbogacenia.

Więcej o mnie →
X / TwitterFacebook
Następny artykuł
Obniżki stóp procentowych NBP 2026 - co to znaczy dla twoich pieniędzy
Czytaj →