Rada Polityki Pieniężnej w czerwcu znów nie ruszyła stóp. Główna stopa to wciąż 3,75 procent, mimo że inflacja zaskakująco spadła. Tłumaczę, co ta decyzja oznacza dla rat kredytów, oprocentowania lokat i realnej wartości Twoich oszczędności oraz kiedy stopy mogą wreszcie spaść.
Najważniejsze w skrócie
- RPP w czerwcu utrzymała stopy bez zmian: stopa referencyjna NBP to wciąż 3,75 procent. Ostatnia obniżka była w marcu, potem trzy miesiące pauzy.
- Inflacja w maju zaskakująco spadła do 3,1 procent rok do roku, ale Rada i tak nie tnie, bo w tle jest ryzyko drożejącej ropy (tak zwany szok naftowy).
- Dla kredytobiorców: raty na razie stabilne. WIBOR 3M to około 3,86 procent i blisko mu do stopy NBP.
- Dla oszczędzających: oprocentowanie lokat i kont będzie powoli dryfować w dół. Najlepsze stawki to wciąż promocje na nowe środki.
- Analitycy spodziewają się kolejnych cięć dopiero na przełomie 2026 i 2027 roku. Część ekonomistów twierdzi, że w tym roku przestrzeni na obniżki już nie ma.
Co dokładnie zdecydowała RPP
Rada Polityki Pieniężnej na czerwcowym posiedzeniu utrzymała wszystkie stopy procentowe na niezmienionym poziomie. To zgodne z tym, czego spodziewał się rynek. Po obniżce z marca (o 0,25 punktu procentowego) Rada pauzuje już trzeci miesiąc z rzędu: w kwietniu, maju i czerwcu nic się nie zmieniło.
| Stopa NBP | Poziom |
|---|---|
| Referencyjna (główna) | 3,75% |
| Lombardowa | 4,25% |
| Depozytowa | 3,25% |
| Redyskontowa weksli | 3,80% |
| Dyskontowa weksli | 3,85% |
Najważniejsza dla Twojego portfela jest stopa referencyjna, bo to ona pośrednio steruje oprocentowaniem kredytów i depozytów w bankach. I to ona od marca stoi w miejscu na poziomie 3,75 procent.
Dlaczego stopy stoją, skoro inflacja spadła
To pozornie nielogiczne. Według szybkiego szacunku GUS ceny w maju wzrosły o 3,1 procent rok do roku, czyli mniej, niż spodziewali się ekonomiści. Inflacja jest już blisko celu NBP (2,5 procent z dopuszczalnym odchyleniem do 3,5 procent). Skoro ceny rosną wolniej, dlaczego Rada nie tnie stóp, żeby pobudzić gospodarkę i ulżyć kredytobiorcom?
Powód to ostrożność i jedno konkretne ryzyko: drożejąca ropa. Napięcia geopolityczne podbijają ceny paliw, a to może wrócić do inflacji w kolejnych miesiącach. Rada woli poczekać na twarde dane, niż obniżyć stopy i za chwilę być zmuszona je podnosić. Ekonomiści ING podsumowali to wprost: zaskakujący spadek inflacji daje Radzie więcej czasu, by ocenić, czy szok naftowy nie wymusi zacieśnienia. To klasyczny tryb wait-and-see, czyli czekania na dane. Więcej o mechanizmie pisałem przy okazji obniżek stóp NBP.
Co to znaczy dla Twojej raty kredytu
Jeśli masz kredyt hipoteczny ze zmiennym oprocentowaniem, Twoja rata zależy od wskaźnika WIBOR (powoli zastępowanego przez WIRON) plus marża banku. WIBOR idzie w ślad za stopami NBP, a skoro te stoją, to i on jest stabilny. WIBOR 3M to obecnie około 3,86 procent.
Wniosek: na razie rata nie powinna się istotnie zmienić. To dobra wiadomość po latach huśtawki, ale też sygnał, że na wyraźny spadek raty trzeba jeszcze poczekać. Jeśli chcesz policzyć, jak zmiana stóp przełoży się na Twoją ratę, sprawdź kalkulator hipoteczny. Warto też wiedzieć, co zmienia przejście z WIBOR na WIRON.
Co to znaczy dla lokat i kont oszczędnościowych
Tu działa ta sama mechanika, tylko w drugą stronę. W otoczeniu stabilnych, a w perspektywie spadających stóp banki powoli tną oprocentowanie depozytów. Standardowe lokaty są coraz niżej oprocentowane, a najwyższe stawki (te 5-6 procent) to niemal zawsze promocje dla nowych klientów lub na nowe środki, z limitem kwoty i krótkim okresem.
Praktyczny wniosek: jeśli masz nadwyżki, to dobry moment, żeby zablokować wyższą stawkę, zanim banki obetną oferty. Pomóc może poradnik o kontach oszczędnościowych oraz porównanie lokaty, obligacji i konta oszczędnościowego.
Oszczędności kontra inflacja
Najważniejsze pytanie nie brzmi "ile dostanę odsetek", tylko "czy moje pieniądze realnie zyskują, czy tracą". Liczy się stopa realna, czyli oprocentowanie minus inflacja.
Przy lokacie na 4-5 procent i podatku Belki (19 procent od zysku) realnie do kieszeni trafia około 3,2-4 procent. Przy inflacji 3,1 procent oznacza to, że ledwo chronisz wartość pieniądza, a czasem realnie tracisz. Dlatego trzymanie wszystkiego na lokacie nie jest receptą na bogacenie się, tylko na nietracenie. Część osób w takim otoczeniu sięga po obligacje skarbowe indeksowane inflacją, które bronią wartości pieniądza, gdy ceny przyspieszają.
Kiedy stopy wreszcie spadną
To pytanie za milion. Konsensus rynkowy mówi, że Rada wróci do cięć dopiero, gdy upewni się co do inflacji i cen ropy. Najczęstsze scenariusze:
- Koniec 2026: część analityków (m.in. ING) widzi stopę referencyjną nieco niżej, w okolicach 3,25-3,5 procent, jeśli inflacja będzie się trzymać w ryzach.
- Ostrożny scenariusz: ekonomiści PZU uważają, że w tym roku przestrzeni na cięcia już nie ma, a powrót do obniżek to dopiero przełom 2026 i 2027 roku.
- Najbardziej jastrzębi: część zespołów (np. Santander) dopuszcza brak obniżek nawet do końca 2027 roku, jeśli ceny będą zaskakiwać w górę.
Wspólny mianownik: nikt nie obstawia szybkich, głębokich cięć. Planuj budżet i raty przy założeniu, że wysokie stopy zostaną z nami jeszcze przez jakiś czas.
Co z tym zrobić
- Kredytobiorca: nie licz na szybki spadek raty. Jeśli budżet jest napięty, potraktuj to jak sygnał do zbudowania poduszki, a nie do brania kolejnych zobowiązań.
- Oszczędzający: zablokuj dobrą stawkę, póki jest. Promocje na nowe środki potrafią dać wyraźnie więcej niż standardowe konto.
- Każdy: patrz na stopę realną, nie na samą liczbę odsetek. Przy inflacji 3,1 procent oprocentowanie poniżej 4 procent brutto realnie niewiele Ci daje.
Zdjęcie: polskie monety. Fot. BogTar201213 / Wikimedia Commons, CC BY-SA 4.0.




