Skoro lokaty przestały gonić inflację a stopy procentowe zaczynają powoli spadać, coraz więcej osób wraca do pytania, które zadawali mi znajomi już od paru lat - gdzie trzymać oszczędności, żeby przynajmniej nie traciły wartości. Obligacje skarbowe to odpowiedź, którą sam stosuję od kilku lat i którą polecam ludziom zanim zaczną myśleć o czymkolwiek bardziej skomplikowanym.
Zanim wejdziemy w szczegóły: obligacja skarbowa to pożyczka, którą udzielasz państwu. Skarb Państwa płaci ci odsetki i zwraca kapitał po ustalonym czasie. Gwarantem jest Polska jako kraj - czyli ryzyko jest bliskie zeru, tak długo jak Polska istnieje i spłaca swoje zobowiązania.
Pięć typów, pięć różnych potrzeb
Ministerstwo Finansów oferuje obligacje w kilku wariantach. Każdy ma inny horyzont, inne oprocentowanie i inną logikę. Nie istnieje jeden najlepszy - wybór zależy od tego, na jak długo możesz zamrozić pieniądze.
ROS i DOS - obligacje 2- i 3-miesięczne
Najkrótsze dostępne. ROS (2-miesięczne) i DOS (3-miesięczne) mają stałe oprocentowanie, aktualnie niższe niż typy długoterminowe. Przydają się gdy czekasz na coś konkretnego i nie chcesz trzymać pieniędzy na bieżącym koncie. Nie są instrumentem do poważnego oszczędzania.
TOS - obligacje 3-letnie, stałe oprocentowanie
4,40% rocznie przez cały okres - tyle zarabiasz kupując TOS w maju 2026. Oprocentowanie jest stałe przez trzy lata, co daje pewność planowania. Jeśli inflacja w tym czasie wzrośnie powyżej 4,40%, realna stopa zwrotu będzie ujemna - to jest ryzyko tego instrumentu.
TOS sprawdzają się gdy:
- Wiesz, że nie będziesz potrzebować tych pieniędzy przez 3 lata
- Chcesz prostoty i przewidywalności
- Inflacja w Polsce jest i ma pozostać poniżej 4,40%
COI - obligacje 4-letnie, zmienne oprocentowanie
4,75% w pierwszym roku, od drugiego inflacja + 0,5% marży. To jest bardziej skomplikowana ale i ciekawsza konstrukcja. Po pierwszym roku oprocentowanie automatycznie dostosowuje się do aktualnej inflacji. Jeśli inflacja wzrośnie, ty zarabiasz więcej. Jeśli spadnie, mniej.
W praktyce: przy inflacji CPI 3% zarabiasz 3,5%, przy inflacji 5% zarabiasz 5,5%. Marża 0,5% to twoja realna ochrona siły nabywczej - zawsze wychodzisz minimalnie na plus ponad inflację.
EDO - obligacje 10-letnie, zmienne oprocentowanie
5,35% w pierwszym roku, od drugiego inflacja + 1,25% marży. EDO to wersja premium COI - dłuższy okres, wyższa marża. Zamiast 0,5% dostajesz 1,25% ponad inflację każdego roku.
To jest najlepszy instrument do ochrony wartości oszczędności w długim terminie. Przy inflacji 3% zarabiasz 4,25% netto przed Belką. Przy inflacji 5% zarabiasz 6,25%. Zawsze jesteś realnie na plusie.
Jedyna wada: 10 lat to długo. Wcześniejszy wykup jest możliwy, ale kosztuje 2 zł za każdą obligację (każda ma nominał 100 zł, czyli płacisz 2% kary od każdej sztuki).
ROD - obligacje 12-letnie dla rodzin z 800+
5,60% w pierwszym roku, od drugiego inflacja + 1,50% marży. Dostępne wyłącznie dla osób pobierających świadczenie Rodzina 800+. Najwyższa marża ze wszystkich dostępnych typów. Jeśli kwalifikujesz się i masz długi horyzont oszczędzania, ROD bije wszystko.
Jak działają obligacje inflacyjne - konkretny przykład
Wiele osób ma problem ze zrozumieniem jak liczy się oprocentowanie od drugiego roku w COI i EDO. Pokażę to na przykładzie.
Kupujesz COI o wartości 10 000 zł (100 obligacji po 100 zł) w maju 2026.
Rok 1: 4,75% × 10 000 zł = 475 zł odsetek brutto. Po Belce (19%) = 384,75 zł netto.
Rok 2: Inflacja CPI za 2025 wyniosła np. 3,5%. Oprocentowanie = 3,5% + 0,5% = 4,0%. 4,0% × 10 000 zł = 400 zł brutto.
Rok 3: Inflacja CPI za 2026 wyniosła np. 2,8%. Oprocentowanie = 2,8% + 0,5% = 3,3%.
Widzisz mechanizm: jeśli inflacja rośnie, ty automatycznie zarabiasz więcej. To właśnie robi z COI i EDO narzędzia ochrony wartości, a nie tylko "lokaty na czas".
Odsetki za każdy rok naliczane są na koniec każdego okresu, nie co miesiąc. Przy EDO dolicza się je do kapitału raz w roku - w roku 2 oprocentowanie liczy się od kapitału powiększonego o odsetki z roku 1, co daje efekt procentu składanego.

Gdzie i jak kupić
Obligacje skarbowe kupuje się przez serwis obligacjeskarbowe.pl - oficjalną platformę Ministerstwa Finansów, obsługiwaną przez PKO Bank Polski. Zakup wymaga:
- Rejestracji na stronie (lub logowania kontem PKO BP jeśli je masz)
- Podania numeru rachunku bankowego do zwrotu środków
- Przelewu na wskazany rachunek zakupu
- Wyboru typu i liczby obligacji
Minimalna kwota to jedna obligacja = 100 zł. Możesz kupić dowolną liczbę całkowitą. Cały proces zajmuje 15-20 minut przy pierwszym zakupie.
Obligacje nie mają fizycznej formy. Są zapisywane na rachunku w systemie Ministra Finansów - nie potrzebujesz konta maklerskiego.
Wcześniejszy wykup - koszty i procedura
Jedną z największych zalet obligacji skarbowych względem lokat bankowych jest możliwość wcześniejszego wykupu w dowolnym momencie po 7 dniach od zakupu.
Opłata za wykup przed terminem:
- ROS i DOS: 0,50 zł/obligację
- TOS: 0,70 zł/obligację
- COI i EDO: 2,00 zł/obligację
- ROD: 2,00 zł/obligację
Przy obligacji 100 zł maksymalna kara to 2%, czyli tyle co jedna lokalna promocja bankowa. W praktyce: jeśli trzymasz EDO przez 3 lata i wykupisz wcześniej, tracisz 2 zł na każdą ze 100 zł - ale zachowujesz wszystkie naliczone odsetki z okresu trzymania.
To fundamentalna różnica względem wielu lokat terminowych, gdzie zerwanie przed terminem oznacza utratę 100% odsetek za cały okres.

Podatek Belki - nie da się uniknąć
Od odsetek z obligacji skarbowych automatycznie potrącany jest 19-procentowy podatek Belki. Platforma robi to za ciebie, więc nie musisz samodzielnie rozliczać nic w PIT. Odsetki po Belce trafiają na wskazane konto bankowe.
Jedyna droga do uniknięcia Belki na obligacjach: konto IKE. Jeśli trzymasz obligacje skarbowe w ramach IKE i spełnisz warunki (wypłata po 60. roku życia), odsetki są wolne od podatku. Poważna korzyść dla osób z długim horyzontem oszczędzania.
Obligacje skarbowe a IKE - kiedy kombinacja ma sens
Jest jeden sposób, żeby wyeliminować podatek Belki z obligacji skarbowych zupełnie: trzymać je na koncie IKE.
IKE w formie obligacji skarbowych oferuje kilka instytucji, w tym PKO TFI i DM BOŚ. Zasada jest prosta: kupujesz EDO lub COI w ramach IKE, odsetki nie są opodatkowane na bieżąco (nie traciasz 19% co roku), a przy wypłacie po 60. roku życia całość jest zwolniona z Belki.
Przy EDO oprocentowanym inflacja+1,25% i 10-letnim horyzoncie, efekt jest wymierny. Bez IKE od każdych 100 zł odsetek bank przekazuje 19 zł do urzędu skarbowego. Na IKE te 19 zł zostaje na koncie i dalej pracuje.
Ograniczenie: limit wpłat na IKE to 28 260 zł w 2026 roku. Oszczędności powyżej limitu wracają na standardowe konto z Belką.
Jeśli twoje oszczędności trafiają do obligacji EDO i masz horyzont powyżej 5-7 lat, konto IKE z obligacjami jest logicznym pierwszym wyborem przed standardowym zakupem przez obligacjeskarbowe.pl.
Kiedy obligacje, kiedy coś innego
Obligacje skarbowe nie są dla każdego i do każdego celu.
Mają sens gdy masz oszczędności, do których nie będziesz potrzebować dostępu przez rok lub dłużej, chcesz chronić wartość pieniędzy przed inflacją (COI, EDO) i zależy ci na bezpieczeństwie zwrotu, a nie na stopach rosnących szybciej niż rynek.
Nie mają sensu gdy potrzebujesz płynności - fundusz awaryjny musi być na koncie oszczędnościowym. Nie mają sensu też jako jedyne narzędzie emerytalne: w horyzoncie 20-30 lat zdywersyfikowany portfel ETF-ów historycznie bił obligacje. Obligacje to bezpieczeństwo i ochrona przed inflacją, nie wzrost.
Moje podejście: obligacje EDO stanowią u mnie element bezpiecznej części portfela. Nie trzymam tam wszystkiego - ale pieniądze, które mają być tam za 5-10 lat i nie ryzykować, siedzą w EDO zamiast na koncie z 3,5% oprocentowaniem.
Aktualne oprocentowanie obligacji skarbowych jest ogłaszane przez Ministerstwo Finansów co miesiąc. Dane w artykule dotyczą maja 2026 roku.




