Słownik/Alokacja aktywów

Alokacja aktywów

Alokacja aktywów to sposób, w jaki dzielisz kapitał między klasy aktywów: akcje, obligacje, gotówkę, surowce. To jedna z najważniejszych decyzji inwestora.

Badania nad wynikami portfeli konsekwentnie pokazują to samo: o zmienności i o większości długoterminowego wyniku decyduje podział między klasy aktywów, a nie wybór konkretnych spółek ani moment wejścia. Początkujący inwestor poświęca zwykle całą uwagę temu, co kupić, podczas gdy ważniejsze jest, w jakich proporcjach.

Punktem wyjścia jest horyzont, czyli za ile lat te pieniądze będą potrzebne. Kapitał na wydatek za dwa lata nie powinien stać w akcjach, bo dwuletnie okno bez straty nie jest gwarantowane. Kapitał na trzydzieści lat trzymany w gotówce traci realnie przez inflację, mimo że nominalnie nie spada. Ryzyko zmienia więc znaczenie razem z horyzontem.

Drugim kryterium jest odporność psychiczna, a nie deklarowana skłonność do ryzyka. Miarą praktyczną jest pytanie, przy jakim spadku wartości portfela zaczniesz podejmować decyzje wbrew planowi. Alokacja, którą wytrzymasz w bessie, jest lepsza od teoretycznie optymalnej, z której uciekniesz na dnie.

Popularna zasada mówi, żeby udział obligacji odpowiadał mniej więcej wiekowi inwestora, a reszta przypadała akcjom. To uproszczenie, które ignoruje wielkość kapitału, stabilność dochodów i pozostałe źródła zabezpieczenia, ale bywa użytecznym punktem startowym dla kogoś, kto nie wie, od czego zacząć.

Alokacja nie jest decyzją jednorazową. Rynek sam ją rozjeżdża, bo szybciej rosnące składniki zwiększają swój udział, więc raz do roku przywraca się zamierzone proporcje. Zmienia się ją świadomie wtedy, gdy zmienia się horyzont albo sytuacja życiowa, a nie pod wpływem bieżących nastrojów rynkowych.

Ta sama strata, dwie różne alokacje

Rynek akcji spada o 40 procent. Portfel złożony w całości z akcji traci 40 procent: ze 100 000 zł zostaje 60 000 zł. Portfel w proporcji 60 procent akcji i 40 procent obligacji, przy założeniu, że obligacje utrzymały wartość, traci 24 procent, czyli zostaje 76 000 zł. Pierwszy portfel potrzebuje wzrostu o około 67 procent, żeby wrócić do punktu wyjścia, drugi o około 32 procent. Cena za tę odporność jest widoczna dopiero w hossie, gdy portfel mieszany rośnie wolniej.

Częste pytania

Jaka alokacja jest odpowiednia dla mnie?

Zależy przede wszystkim od horyzontu, czyli terminu, w którym pieniądze będą potrzebne, oraz od tego, jaki spadek wartości wytrzymasz bez łamania planu. Im krótszy horyzont, tym większy udział instrumentów bezpiecznych. Przy horyzoncie kilkudziesięcioletnim przeważa zwykle część akcyjna, bo to ona daje realny wzrost ponad inflację.

Czy zasada „udział obligacji równy wiekowi" ma sens?

Jako punkt wyjścia tak, jako reguła bezwzględna nie. Nie uwzględnia wielkości kapitału, stabilności dochodów, innych zabezpieczeń emerytalnych ani indywidualnej odporności na wahania. Traktuje się ją jako szkic do skorygowania, a nie gotową odpowiedź.

Jak często zmieniać alokację?

Samych założeń nie zmienia się często, bo wynikają z horyzontu i sytuacji życiowej, a te zmieniają się rzadko. Natomiast raz w roku przywraca się zamierzone proporcje, ponieważ rynek rozjeżdża je samoczynnie. Zmiana alokacji pod wpływem bieżących nastrojów rynkowych jest najczęstszym sposobem na kupowanie drogo i sprzedawanie tanio.

Czy alokacja ważniejsza od wyboru spółek?

Dla większości inwestorów tak. Badania portfeli wskazują, że to podział między klasy aktywów odpowiada za większość zmienności i długoterminowego wyniku. Wybór pojedynczych spółek ma znaczenie, ale przy szerokiej dywersyfikacji jego wpływ na wynik całości jest mniejszy niż wpływ proporcji akcji do obligacji.

Powiązane pojęcia
DywersyfikacjaRebalancingObligacja
Artykuły na ten temat
← Wróć do słownika